kolekcja pozornych szczęść

Autor: Krystyna Myszkiewicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 czerwca 2011, 22:53:34

 

pomyślmy taką scenę, w której jest dużo troski, może i urojenia:

zdmuchuję ci rzęsę z policzka myśląc nasze marzenie, potem

golę ci brodę, a ty masz miedziane dłonie, kładziesz mi je na biodra.

od teraz ciążysz: to cena za rekwizyty z legend o przywiązaniu

– otworzyć innego ducha i mieszać ludzkie wady w kotle kosmosu.

zbieżność daje poczucie pełni, później postępujący dramat: te ciała

mogą być symbiotyczne, ale zawsze zostaję sama z psyche. rodzę

pomysły i sposoby na zatrzymanie czasu, mogłabym też rodzić ci dzieci,

którym bym szeptała: wykarmię cię na człowieka, byś niósł pamięć

o mnie. dzieci są pięknem i piekłem, odbierają tożsamość na rzecz

służebności. będę sobie mówić na głos, choć niby do nich: oddam ci to,

czego sama nie miałam. dlatego wciąż we mnie jest głód przełamania

fatum, że dziedziczy się biedę i przegraną mentalność. dlatego ciebie

wybrałam, byś mi ciążył, mężczyzno, tylko to jest znane czyli pewne -

świat, w którym jestem psem łańcuchowym kłaniającym się rzuconej

misce z byle czym.

 

Komentarze (2)

  • smutne, dobre, prawdziwe.

  • Porusza. Mocno brzmi ta fraza :"dzieci są pięknem i piekłem, odbierają tożsamość na rzecz

    służebności. "Pozornie imitacja,a serio -dramat.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się