czynności po-ranne
ta machineria przychodzi i wrasta, taki zautomatyzowany etap
wkładania majtek, makijażu i tego, co trzeba: uśmiech raz na dobę,
jedna doba na godzenie się z czasem, biernym i świętym wrogiem
snu w jednej skarpetce, na której zdjęcie zabrakło siły przekazu.
to manieryzm polegania, przynajmniej dla wprawy, na sobie. na sobie.
gdy umierały wszystkie te jebane idealizmy byłam zajęta sytym i ślepym
błądzeniem: czy podłogi są dość czyste, czy pensja wystarczy na debet,
czy kochanie drugiego człowieka powstrzyma proces stapiania się z blatem,
gdy głowa jest osią ciężkości i durnoty. ryzyko polega na ufaniu, gdy osiągam
próg, na którym staje co popadnie, zawsze chętne, by przebrać miarę. kontakt
za chwiejną cenę, scena dla podupadłych na wierze. witaj w krysterii, odnieś
brudne naczynia do zlewu, słuchaj jak oddycha się w towarzystwie, coraz
wolniej, nie mylić ze spokojem. potem wkłada się majtki, makijaż i życie.
Komentarze (11)
-
- Tomek .
- 15 marca 2011, 08:08:33
Hmm, lubię Pani teksty:) Głównie dlatego, że dają czytelnikowi duże pole manewru. Jest nad czym pokombinować. Wczytałem się i tym razem.
"Krysteria" - cóż za świetna nazwa świata... p. Krystyny (?);) Atlantydy indywidualizmu, obciążonego jednak widmem klęski - "polegania (na sobie)". Wydaje mi się, że poetyckie ego jest cały czas świadome swej kondycji, ceny, jaką musiało zapłacić, aby osiągnąć "wprawę", doświadczenie życiowe (?), a może nawet znieczulenie, zimne serce.
Jak przebiegał proces dochodzenia (sic) do automatyzmu zachowań, "manieryzmu" można sobie przeczytać w drugiej cząstce. A było to w okresie "sytego i ślepego błądzenia", czyli życia od - do, z miesiąca na miesiąc, w domowej kuchni, gdzie miało miejsce "stapianie z blatem" (kuchennym) - tj. płacz, depresja, złe emocje, w czasie śmierci ideałów młodzieńczych, "jebanych idealizmów". To, co było, minione jest zatem składową "machinerii", wywarło na nią niebagatelny wpływ.
Z drugiej strony, to, co jest, co się dzieje tu i teraz również w istotny sposób napędza tę "machinerię". Naiwność, zbytnie ufanie losowym (sic) mężczyznom, jacy "popadają", na "progu" domostwa bohaterki. Jest tu mowa o takich naskórkowych związkach, pozbawionych głębszej relacji, mowa o szeroko rozumianej konsumpcji, zakończonej "odniesieniem brudnych naczyń do zlewu", wkładaniem (nakładaniem?) "majtek" - błędne koło napędzające machinerię, life goes on.
Tak jak wcześniej napisałem, jest to jednak ciche i powolne "poleganie", umieranie. Pzdr:) -
- Jan Usz
- 15 marca 2011, 09:50:41
"Czynności po-ranne"? Dlaczego po-ranne? Po co ten podział, który stosowano w poezji X razy? Wyciskanie poezji z codzienności to sztuka bardzo trudna. Powyższy tekst nie powala na łopatki. "Jebane idealizmy" są tu bardziej efekciarskie aniżeli uzasadnione. A makijażu się nie wkłada. Bądźmy precyzyjni...
-
- Słownik Polny
- 15 marca 2011, 10:51:32
nadczynność macicy ? :)
-
- król lukru
- 15 marca 2011, 12:54:38
tyle pesymizmu, wiersz dąży nieustępliwie do rzeczy, jest bardzo do rzeczy
-
- Agata K
- 15 marca 2011, 14:33:23
Pani Krystyno, lingwistyczne zabawy są sztuką bardzo trudną. Logika zawsze weryfikuje kto podołał, a kto nie. I tak: Jak manieryzm może być dla wprawy? Co to znaczy, że czas jest bierny??? Jak Pani sobie wyobraża wkładanie życia ?? Przecież tego się nie da zdjąć i włożyć! Najwięksi egzystencjaliści się nad tym głowili, a Pani od tak sobie to pisze, bo ładna frazka wyszła... Po prostu słabo. Za wysokie progi.
-
- król lukru
- 15 marca 2011, 15:04:01
Pani Agato!
Pani Krystyna używa metafor.
"metafora= przeniesienie - wyrażenie będące niezwykłym użyciem lub połączeniem słów, które w nowych okolicznościach lub związkach zyskują nowe znaczenie, zwane metaforycznym. Powstaje ono zawsze na fundamencie znaczeń dotychczasowych jako ich przekształcenie, przeniesieni, rozszerzenie."
Podręczny Słownik Terminów Literackich.
Progi za wysokie dla Pani? -
- król lukru
- 15 marca 2011, 15:05:12
korekta:przeniesienie
-
- Agata K
- 15 marca 2011, 15:56:20
Proszę Pana to, że coś nazywa się metaforą nie znaczy, że można z językiem robić co się chce. Byłoby za prosto.
-
- Agata K
- 15 marca 2011, 21:24:56
Jeżeli myśli Pani, że to Panią broni, to ja uważam dyskusję za bezsensowną.
-
- Krystyna Myszkiewicz
- 15 marca 2011, 22:22:46
wzajemnie.